niedziela, 13 stycznia 2013

mój weekend ; )

hej ;)

tym razem to ja, emiśka. nie miałam jeszcze okazji nic napisać, ale wszystkiemu winny jest brak internetu w moim domu. niestety tak bywa z internetem neostrady. generalnie nie mam konkretnego tematu do poruszenia więc postanowiłam po prostu powiedzieć jak spędziłam jeden z pierwszych w tym roku dni wolnych. a więc zacznę od piątku, który zapowiadał się całkiem nieźle bo ominął mnie sprawdzian z matmy i lekcje skończyły się wcześniej niż zwykle. Przyjaciółka chora więc od razu do głowy wpadł mi mój chłopak, niestety moje plany zniszczył fakt, że skoro koniec tygodnia to trzeba trochę dom ogarnąć. i skończyło się na tym,że piątkowe popołudnie spędziłam na odkurzaniu, myciu podłóg i sprzątaniu kuchni. oczywiście żeby było ciekawiej jeszcze pokłóciłam się z siostrą.
Sobota miała być ciekawsza bo wybrałam się z rodzinką na zakupy i o dziwo kupiłam sobie parę nowych rzeczy, a mianowicie zimową czapkę i koszulkę, może to nie dużo ale zawsze coś ;)  resztę dnia spędziłam na sprzątaniu mojej szafy, po którym stwierdziłam, że mam zdecydowanie za mało ciuchów. pod wieczór postanowiłyśmy jeszcze z mamą, że odśnieżymy trochę nasze podwórka. więc ubrane jak eskimosy wyszłyśmy powalczyc trochę z białym puchem. po pól godzinie wszystkie ścieżki i podjazd był gotowy. zadawolone z efektów poszłyśmy obejrzeć film.
Dzisiejszego ranka spoglądająć przez okno wszystko wyglądało tak jak poprzedniego dnia przed odśnieżaniem, wszędzie było biało a po naszej pracy nie było śladu, eh... I jak zawsze na ostatni dzień przypadło mi odrabianie lekcji, a przynajmniej takie zamiary bo do tej pory zrobiłam jedną z czterech prac na plastykę i początek listu motywacyjnego na polski.

a wam jak minął weekend ? co robiliście ? 

3 komentarze:

  1. No, dlatego nie lubię zimy :c Wirusy się tylko mnożą wokół. Sama coś czuję że niedługo mnie coś chwyci.
    No, mój weekend był spędzony w łóżku z kubeczkiem herbaty. Złe samopoczucie strasznie we mnie "wbiło".

    OdpowiedzUsuń
  2. mój weekend miał być dużo lepszy, tak jak planowałam, no ale nie wyszło. szkoda :<

    OdpowiedzUsuń
  3. ja sobotę spędziłam w łóżku z laptopem na kolanach, a w niedzielę 8 godzin na mrozie z puszką WOŚP :P

    OdpowiedzUsuń